Łączna liczba wyświetleń

sobota, 17 listopada 2012

Sławomir Bossowski - człowiek wielkich talentów

W październiku 2012 roku, Pan Józef Sławomir Bossowski, wieloletni Członek Krakowskiego Oddziału Związku Szlachty Polskiej przesłał swoją biografię, w której dokładnie opisał własne życie.

 Z pamiętnika dowiadujemy się, że Pan Józef Sławomir Bossowski otrzymał staranne wychowanie i wykształcenie, był wspaniałym: synem, mężem i nadal jest dobrym ojcem i dziadkiem, cenionym lekarzem dentystą, uznanym precyzyjnym chirurgiem stomatologicznym, założycielem i pierwszym Królem Kurkowym odnowionego Bractwa Kurkowego w Tarnowie, miejskim radnym, lotnikiem amatorem oraz wspaniałym i zawsze życzliwym ludziom Człowiekiem.

Okazało się również, że Pan Józef posiada wielki talent pisarski, który możemy ocenić czytając Jego książkę „FOTEL WSPOMNIEŃ”, w której ze szczegółami opisuje swoje życie: trudne w latach wojennych, a jeszcze trudniejsze w latach powojennych. Jednak po latach głodu, zsyłki i tułaczki przyszły lata wzlotów i sukcesów.

W 1996 roku, będąc Członkiem Rady Miasta Tarnowa, Pan Józef podejmuje prace dotyczące przywrócenia pamięci zapomnianej Mogile Szlachty Polskiej zamordowanej przez Austriaków, w dniu 18 lutego 1846 roku.

Przebieg wydarzeń.

W zapomnianej Mogile na Starym Cmentarzu w Tarnowie spoczywają bezimienne ofiary rzezi galicyjskiej, później zwanej - rabacją galicyjską.

W dniu 18 lutego 1846 roku patrioci polskiej szlachty w Galicji przygotowywali się do ogólnopolskiego powstania i zostali zamordowani. To wydarzenie było głośne, w całej ówczesnej Europie.

 Powstańcy szli na Tarnów, by w nocy zaatakować tam stacjonujące wojska austriackie. Atak się nie udał i został odwołany. Szlachcice wozami i końmi zaczęli wracać do swoich dworów. Wówczas przez propagandę austriacką podburzeni chłopi - „Perversio mentis” zaczęli zabijać i ranić szlachtę. Po tej masakrze rannych i zabitych składano w piwnicach domu Kamieniobrodzkich w Tarnowie, przy ulicy Katedralnej. Tam Kazamaty istnieją nadal. Następnie austriaccy okupanci polecili wykopać mogiłę i pod osłoną nocy pochowano w niej ponad 100 ciał ofiar, na terenie Starego Cmentarza. Zwłoki posypano wapnem i przysypano ziemią. Długo Tarnowianie przychodzili w miejsce pochówku i składali kwiaty. Po latach, o zapomniano bohaterach.

Dopiero w obecnej dobie wniosek Pana Józefa Sławomira Bossowskiego podczas głosowania w Urzędzie Rady Miasta przeszedł jednogłośnie i zapomnianą Mogiłę odnowiono.

 W 1912 roku, Wincenty Witos podczas wystąpienia w parlamencie austriackim powiedział: „Panami życia i śmierci wy byliście panowie – wyście szkolili, a chłop zdał egzamin”.

Nieco wcześniej o tym wydarzeniu pisał Ujejski:

„Ależ o Panie – oni niewinni

Choć naszą przeszłość cofnęli wstecz

Inni szatani byli tam czynni.

O! – rękę karaj nie ślepy miecz”.

 
Po latach o bohaterach zapomniano.